Twój chatbot może już łamać nowe przepisy o AI
2 sierpnia zaczął obowiązywać przepis, o którym mało kto usłyszał, a dotyczy każdej firmy z chatbotem, automatycznym follow-upem albo treścią tworzoną przez AI. Poniżej: co się zmieniło, kogo to dotyczy i trzy kroki, żeby mieć to z głowy w tydzień.
Krótka odpowiedź
Od 2 sierpnia 2026 firmy, które używają chatbota, voicebota albo publikują treści tworzone przez AI, muszą jasno informować o tym klientów — to obowiązek z art. 50 unijnego AI Act. Od 11 sierpnia 2026 działa też polska ustawa o systemach sztucznej inteligencji, która powołuje krajowy organ nadzoru (KRiBSI) z prawem do kontroli i kar — te ruszą realnie dopiero od 28 października 2026. Dla większości małych i średnich firm to nie jest rewolucja. To jeden konkretny obowiązek do wdrożenia w systemie obsługi klienta.
Dwa przepisy, które łatwo pomylić
W mediach obie sprawy się zlewają w jedną „nową ustawę o AI”. To błąd, bo dotyczą Cię w zupełnie innym stopniu i w innym czasie.
Polska ustawa o systemach AI — nadzór i kary
Sejm zakończył nad nią prace 3 lipca 2026 r., prezydent podpisał ją 24 lipca, a opublikowana w Dzienniku Ustaw (poz. 1003) weszła w życie 11 sierpnia 2026 r. Ustawa nie wprowadza nowych zasad dotyczących samej sztucznej inteligencji — te już obowiązują wprost z unijnego rozporządzenia. Jej zadaniem jest zbudowanie krajowego aparatu egzekwowania: powołuje Komisję Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji (KRiBSI), czyli organ, który będzie przyjmował skargi, prowadził kontrole i nakładał kary.
Jak to wpływa na Twoją firmę dziś: właściwie jeszcze wcale. KRiBSI dopiero się organizuje — przewodniczący ma zostać powołany do października, cała Komisja do listopada 2026 r. Obowiązki wynikające z samego AI Act obowiązują jednak niezależnie od tego, czy polski organ już działa.
Art. 50 AI Act — obowiązek informowania
To jest część, która realnie dotyczy Twojej firmy już teraz. Od 2 sierpnia 2026 r. każdy system AI zaprojektowany do bezpośredniej interakcji z ludźmi musi być tak skonstruowany, żeby użytkownik wiedział, że rozmawia z maszyną — chyba że jest to oczywiste z okoliczności. Dotyczy to chatbotów tekstowych, voicebotów na infolinii i asystentów w komunikatorach. Druga część przepisu dotyczy treści: materiały wygenerowane lub istotnie zmienione przez AI — zwłaszcza takie, które mogłyby uchodzić za autentyczny zapis rzeczywistości — powinny być oznaczone w sposób możliwy do wykrycia.
Ważny szczegół: dostawcy systemów wprowadzonych na rynek przed 2 sierpnia 2026 r. mają czas do 2 grudnia 2026 r. na dostosowanie technicznego oznaczania treści. Ten okres przejściowy nie dotyczy jednak samego obowiązku poinformowania użytkownika o rozmowie z AI — ten obowiązuje od razu.
Kogo to dotyczy naprawdę
Nie tylko firm technologicznych. Przepis pisany jest szeroko i celowo obejmuje każdą firmę, która wykorzystuje AI w kontakcie z klientem lub w treściach publikowanych na zewnątrz.
Wyjątek dotyczy sytuacji oczywistych z kontekstu oraz narzędzi, które nie tworzą ani nie zmieniają treści — filtrów antyspamowych, tłumaczeń maszynowych, systemów rekomendacji.
Co zrobić w praktyce
Cztery kroki, żadny z nich nie wymaga zmiany narzędzi, których już używasz.
Zrób listę punktów styku z AI
Chatbot na stronie, automatyczne maile, treści marketingowe, obsługa reklamacji. Wystarczy kartka — chodzi o to, żeby nic nie umknęło.
Dodaj jasną informację na starcie rozmowy
Jedno zdanie na początku interakcji, nie w regulaminie pod linkiem: „Rozmawiasz z asystentem AI. W każdej chwili możesz poprosić o kontakt z człowiekiem."
Oznacz treści generowane przez AI
Zdjęcia, grafiki i materiały wideo tworzone lub istotnie zmieniane przez AI oznacz w sposób możliwy do wykrycia — techniczne wymogi doprecyzowują wytyczne Komisji Europejskiej z lipca 2026 r.
Zapisz zasady w umowach z podwykonawcami
Jeśli AI w Twoim imieniu obsługuje agencja albo freelancer, warto w umowie określić, kto odpowiada za informowanie klienta i jak to jest wykonane.
Ile to realnie ryzyko
Maksymalne progi kar w AI Act są wysokie: do 35 mln euro lub 7% globalnego obrotu za zakazane praktyki, do 15 mln euro lub 3% za pozostałe kluczowe naruszenia, do 7,5 mln euro lub 1% za wprowadzenie organu w błąd. Dla MŚP stosuje się co do zasady niższy z odpowiednich progów. To liczby pisane z myślą o dużych, systemowych naruszeniach — nie o małej firmie, która zapomniała dodać jedno zdanie w oknie czatu.
Ważniejsze praktycznie: KRiBSI zacznie nakładać kary administracyjne dopiero od 28 października 2026 r. Do tego czasu polski organ się dopiero organizuje. Ustawa daje też mniejszym firmom dwa realne narzędzia — piaskownicę regulacyjną, w której mikro, małe i średnie firmy mogą bezpłatnie testować rozwiązania pod nadzorem, oraz opinię indywidualną, czyli możliwość zapytania KRiBSI, jak interpretować swoją sytuację, zanim się w cokolwiek zaangażujesz. Brak odpowiedzi organu w terminie liczy się jako akceptacja stanowiska wnioskodawcy.
Źródła: Ministerstwo Cyfryzacji i Portal Gov.pl (komunikat o podpisaniu ustawy, lipiec 2026), Dziennik Ustaw RP poz. 1003/2026, wytyczne Komisji Europejskiej do art. 50 AI Act z 20 lipca 2026 r.
System, nie łatanie dziury w ostatniej chwili
Firmy, które dokleiły chatbota jako gotową wtyczkę, teraz w pośpiechu szukają, gdzie dopisać jedno zdanie o AI — i zastanawiają się, czy w ogóle wiedzą, gdzie u nich AI dotyka klienta. Firma, która ma zaprojektowany system obsługi klienta, a nie zestaw przypadkowych narzędzi, ma to już rozwiązane: wiadomo, w którym miejscu system rozmawia z klientem, jak wygląda eskalacja do człowieka i gdzie jest dokumentacja na wypadek pytań. Różnica między systemem a wtyczką nie jest kosmetyczna — widać ją dokładnie w takich momentach jak ten.
Najczęstsze pytania
Tak. Wielkość firmy nie ma znaczenia — liczy się to, czy system komunikuje się z ludźmi w imieniu firmy. Jedyny wyjątek to sytuacje oczywiste z kontekstu, gdzie żaden rozsądny użytkownik nie pomyśli, że rozmawia z człowiekiem.
W większości przypadków nie. Obowiązek rejestracji dotyczy głównie systemów wysokiego ryzyka, np. w rekrutacji czy ocenie zdolności kredytowej. Zwykły chatbot obsługi klienta zwykle nie wymaga zgłoszenia — wymaga tylko jasnej informacji dla użytkownika.
To jeden z bardziej niejednoznacznych przypadków w przepisach — dużo zależy od tego, jak duży jest udział AI i czy człowiek faktycznie redaguje treść, a nie tylko klika „publikuj". Przy regularnym korzystaniu z generatywnej AI w treściach warto to ustalić z prawnikiem, zamiast zgadywać.
To zależy od tego, czy treść jest generowana lub istotnie modyfikowana przez AI i czy mogłaby uchodzić za w pełni ludzką komunikację. Rutynowe, transakcyjne wiadomości to inna kategoria niż treści publikowane publicznie — w praktyce bezpieczniej jest dodać krótką informację, niż liczyć na wyjątek.
Nie. To ogólne informacje, które mają pomóc zorientować się w temacie i zaplanować pierwsze kroki. Konkretną ocenę zgodności dla Twojej firmy — zwłaszcza w niejednoznacznych przypadkach — powinien zrobić prawnik specjalizujący się w AI Act.
Nic natychmiast — KRiBSI zacznie realnie nakładać kary dopiero od 28 października 2026 r. Ale sam obowiązek informowania obowiązuje już od 2 sierpnia, więc lepiej poprawić to teraz, kiedy kosztuje jedno zdanie w interfejsie, niż po tym, jak ktoś złoży skargę.
Sprawdź, czy Twój system obsługi klienta jest gotowy
30 minut, rozmowa online, bez zobowiązań. Przejrzymy, gdzie AI dotyka Waszych klientów i co warto dodać, żeby to było przejrzyste — i wyglądało jak część systemu, a nie doklejona notka prawna. To nie jest porada prawna — to przegląd systemu.
Umów bezpłatną konsultację →